Kwartalnik Społeczno-Kulturalny Dolnego Powiśla i Żuław


Pobierz za darmo! Najnowsze wydanie Prowincji już dostępne w naszej wirtualnej
bibliotece - kliknij.
Bądź na bieżąco Chcesz wiedzieć co się dzieje?
Polub nasz profil na Facebooku.
Aktualności
Nowy tomik poezji Janusza Ryszkowskiego

Zapalona ¶wieczka wiersza…

W bibliotece dwumiesiêcznika literackiego „Topos”, wydawanego w Sopocie, ukaza³ siê tomik wierszy Janusza Ryszkowskiego „Stacja przedostatnia”. Z tej okazji z poet± rozmawia red. Piotr Piesik.

- To szósta w twoim dorobku ksi±¿ka poetycka, od poprzedniej „Do snu nie przemycisz domowych zapachów” dzieli j± a¿ 12 lat. Do¶æ d³ugo milcza³e¶…

- Dlatego ¶mia³o mo¿esz napisaæ, ¿e to jedna z najbardziej oczekiwanych ksi±¿ek roku… To oczywi¶cie ¿art, bo naprawdê to czeka siê np. na to, by polska dru¿yna zagra³a w pi³karskiej Lidze Mistrzów. Tymczasem  polska poezja wspó³czesna zalicza siê do ¶cis³ej ¶wiatowej czo³ówki . To nieprawda, ¿e nie cieszy siê zainteresowaniem, siêgaj± po ni± tak¿e m³odzi ludzie. Wiêkszo¶æ z nich próbuje tak¿e pisaæ. Wystarczy zajrzeæ  do naszego kwartalnika „Prowincja”, by przekonaæ siê, ¿e mamy wokó³ siebie wielu twórców. Poezja by³a i pozostanie elitarna, czasem pokutuje stereotyp, ¿e Mickiewicza czyta³o siê masowo…

Ale wracaj±c do pytania. Przez te lata poetycko nie milcza³em, publikowa³em wiersze w prasie literackiej, zdecydowanie czê¶ciej pisa³em o innych poetach. Pewne do¶wiadczenie ¿yciowe, odej¶cia najbli¿szych, napiêcia emocjonalne zaowocowa³y powrotem do wierszy.

- Na ok³adce ksi±¿ki widnieje zdjêcie samotnego krzy¿a w¶ród w po³owie skoszonego pola.

- Zrobi³em tê fotografiê pod Mirowicami kilka lat temu. Widok wydawa³ mi siê zgo³a metafizyczny. Podczas przygotowywania publikacji wierszy, przypomnia³em sobie o tym zdjêciu. Chcia³em, ¿eby tomik mia³ mo¿liwie du¿o odwo³añ do realiów, w których ¿yjê od lat. Moje wiersze wiele zawdziêczaj±, wrêcz karmi± siê sztumsk± codzienno¶ci±. Oczywi¶cie odpowiednio przetworzon±, artystycznie przefiltrowan±.

- Tytu³ „Stacja przedostatnia” odnosi siê do realnej, nieczynnej  stacji kolejowej w Opaleniu, wsi po drugiej stronie Wis³y niedaleko Gniewu, gdzie siê urodzi³e¶.  I jednocze¶nie biblijnej stacji drogi krzy¿owej.

- Zamierza³em, choæ nie wiem, czy mi siê to artystycznie uda³o, kierowaæ  wektor poetycki od konkretu do jakiego¶ przeb³ysku metafizycznego. To teraz zabrzmia³o szalenie powa¿nie, chyba nawet trochê odstraszaj±co. Wydaje mi siê, ¿e napisa³em wiersze do¶æ przejrzyste, odwo³uj±ce siê do do¶wiadczeñ ka¿dego.

- Piszesz jednak o sprawach trudnych, o odchodzeniu, chorobie, ¶mierci, ale nie brakuje te¿ subtelnego humoru, ironii. Zdumia³o mnie „t³umaczenie” wiersza Richarda Brautigana, amerykañskiego bitnika, idola dzieci-kwiatów, który sk³ada siê jedynie z dwóch dat, bez dalszego tekstu. O co chodzi³o?

- Lubiê odlotowe, wariackie wiersze Brautigana, z którymi zetkn±³em siê dawno, bo w latach 70. ubieg³ego wieku. Kilka z nich t³umaczy³em, znalaz³y siê te¿ w poprzednim tomiku. Ten akurat pasowa³ mi do cyklu „Nie¶miertelniki”. To potoczna nazwa blaszek identyfikacyjnych bêd±cych na wyposa¿eniu ¿o³nierzy. Ja te¿ rozda³em poetyckie „nie¶miertelniki” kilku bohaterom wierszy, autentycznym i fikcyjnym. Cyfry, z których siê sk³adaj±, to daty ¿ycia i ¶mierci. Posta³ rodzaj epitafiów, nawi±zanie, zachowuj±c odpowiednie proporcje, do niezrównanych „Umar³ych ze Spoon Rivers” Edgara Lee Mastersa. Pierwotnie zamierza³em cykl nazwaæ „Umarli z Parlety”. Nie wiem, czy wiesz, ¿e nazwa naszego cmentarza, która pochodzi od pobliskiego jeziora, w jêzyku Prusów mog³o oznaczaæ przep³yn±æ? Trudno nie skojarzyæ tego z mitycznym Charonem, przewo¿±cym zmar³ych na drug± stronê Styksu.

-  Zostanie po nas/i po naszym ¶wiecie/ NIP, PESEL, REGON/ i zapalona ¶wieczka w necie…  - piszesz w zakoñczeniu tomiku… Gdzie mo¿na go nabyæ?

- Dystrybucja odbywa siê z 4 numerem dwumiesiêcznika „Topos”, mo¿na j± te¿ kupiæ osobno. Zainteresowani znajd± informacje na stronie internetowej „Toposu”.

- Kwartalnik „Prowincja” zapowiada wydanie twojej kolejnej pozycji z zupe³nie innego gatunku. Bohaterem opowie¶ci jest doktor Feliks Morawski, sztumski lekarz, spo³ecznik, kierownik Banku Ludowego, za³o¿yciel kó³ka ¶piewu…

- Dziêki przypomnieniu tej postaci, patrona pierwszego w mie¶cie osiedla, który siê mieszkañcom ma³o kojarzy, mog³em przybli¿yæ kawa³ek prawie nieznanej historii przedwojennego, w du¿ej czê¶ci têtni±cego polsko¶ci± Sztumu i okolic.



Nasi przyjaciele